Lista aktualności Lista aktualności

Szkodnik, czy pomocnik

Bóbr jest gatunkiem chronionym nie tylko w Polsce, znajduje się na listach specjalnej ochrony w całej Unii Europejskiej.

Jako zwierzę ziemnowodne, na lądzie sprawia niezgrabne wrażenie, za to w wodzie porusza się bardzo zwinnie. Jest ostrożny i pędzi nocny tryb życia, zaniepokojony nurkuje, ostrzegając innych klaśnięciem ogona. W ciągu dnia przebywa w norze, gdzie większość czasu wypoczywa. Skutkiem tego jest rozwinięcie zmysłów węchu, słuchu i dotyku.

Bobry znakują zajmowane terytorium strojem bobrowym, który zawiera informacje o składzie rodziny, hierarchii, wieku, zdrowiu. Gody w styczniu i lutym, średnio 2 młode rodzą się w maju i czerwcu, jeden miot rocznie. Wrogami naturalnymi są wilki, rysie i niedźwiedzie. Zdarzają się również przypadki zabicia małych przez wydry i lisy, norkę, duże drapieżne ryby i ptaki. Spore szkody w populacji mogą wyrządzać również psy. Zima to krytyczny okres w ich życiu, dlatego zabiegają o dobrą kondycję, zapas tłuszczu. Na ten czas rodzina koncentruje się w jednym miejscu, zajmuje wspólną komorę, co pozwala utrzymać wyższą temperaturę wewnątrz nory.

Są roślinożercami, jedzą prawie wszystkie gatunki roślin przybrzeżnych i wodnych. Odnotowano, że jadłospis składa się z ponad 200 gatunków roślin zielnych i 100 drzewiastych. Na terenach nizinnych budują żeremia przez wykopanie nory prowadzącej od podwodnego wejścia ponad poziomem wody. Zdolność bobrów do ścinania drzew jest jedną z ich najbardziej charakterystycznych cech. Powalają drzewa, aby dobrać się do cienkich gałęzi o najcieńszej korze i mających największą wartość energetyczną, oraz zdobycia materiału do budowy. Średnica ścinanych drzew wynosi od kilku centymetrów do ok. 1 metra.

Autorem powiedzenia pracowity, jak bóbr, zapewne jest obserwator tego zwierzęcia przy konstrukcji tamy na ciekach wodnych. Wydają się niestrudzone, gdy powalają drzewa i ściągają je na miejsce budowy. Najstarsze narzędzia do cięcia drzewa nie są wytworem człowieka, ostre zęby bobra to pierwowzór odwiecznego drwala. Słynne siekacze mają nacisk kilku ton na cm2, u bobra pracują głównie dolne (do 15 cm), górne służą jako punkt oparcia. Zęby rosną przez całe życie, muszą być ścierane, nawet podczas snu, ich krawędź jest ostra, jak dłuto. Wbrew powszechnemu przekonaniu bobry nie jadają drewna, jedynie łyko i korę. Zębów używają, do cięcia pni na mniejsze kawałki, zdatne do transportu i przechowywania. Niektóre konary fantazyjnie ponacinane w wielu miejscach wyglądają, jak rzeźby. Latem bobry nie interesują się zbytnio drzewami, wystarcza im roślinność stanowiąca dużą część diety. Nie ma w niej ryb, o których konsumpcję kiedyś je posądzano. Bóbr ze względu na mocarne siekacze stał się maskotką producentów pasty.

Obecność bobrów można najłatwiej stwierdzić na podstawie budowli, które wzniosły na zajmowanym terytorium. W wyniku działalności inżynieryjnej, gospodarka leśna cierpi wskutek podtapiania nasadzeń, zapychania przepustów, niszczenia grobli, rozkopywania kanałów. W konsekwencji dochodzi do obumierania drzewostanu, zagrożenia atakiem szkodliwych owadów. W bezpośrednim sąsiedztwie cieków ścinane są drzew. Generalnie w lasach bóbr jest najczęściej tolerowany, szkody zgłaszane są stosunkowo rzadko. Per saldo raczej sprzyja leśnikom, choćby zatrzymując spływ wód powierzchniowych, nawadniając ekosystemy. Są liczne przypadki, kiedy bobrom i leśnikom chodzi o to samo. Niestety, naturalnym skutkiem rosnącej presji bobrów jest zwiększenie skali konfliktów. Mogą wędrować na duże odległości, wobec tego problemy mogą lokalnie narastać.

Znane są sposoby ich rozwiązywania. Stosowanie urządzeń technicznych wymaga profesjonalnej wiedzy, jest trudne do samodzielnego zastosowania przez właścicieli gruntów. Idealnym rozwiązaniem byłoby pozostawianie przy ciekach i zbiornikach naturalnej strefy buforowej o szerokości ok. 20 – 50 metrów, bez intensywnej gospodarki. Wynika z tego korzyść nie tylko dla bobrów, ale i dla wielu gatunków roślin i zwierząt. Dowiedziono, że strefa taka pełni ważną rolę przy ograniczaniu erozji, zmniejszaniu zagrożenia powodziowego, oczyszczaniu. W ramach polityki kształtowania biotopów, należy chronić i odtwarzać strefę brzegową cieków i zbiorników wolną od presji człowieka. Można także aktywnie zapobiegać kolonizacji, środki techniczne powinny być stosowane jedynie tam, gdzie inżynieryjna działalność bobrów powoduje zagrożenie życia lub wywołuje szkody gospodarcze. Aby zniechęcić bobry do osiedlenia, można zmieniać skład gatunkowy zadrzewień porastających brzegi rowów lub stawów. W miejsce ulubionych gatunków trzeba sadzić gatunki nieatrakcyjne, np. iglaste, olchy. Ważne jest również, by unikać gromadzenia wycinanych drzew i gałęzi w pobliżu brzegu, gdyż mogą być wykorzystywane jako pokarm lub materiał budowlany. Utrzymanie niskiej roślinności na nasypach, groblach lub wałach poprzez jej koszenie bądź wypas, również w znacznym stopniu przeciwdziała ich kolonizacji.

Szczególnie cenne drzewa można chronić siatką drucianą do wysokości ok. 1 metra, w pewnej odległości od pnia pozwalające na przyrost. Alternatywą może być smarowanie dolnej części materiałami trudnymi do przegryzienia, jak nietoksyczna farba lub klej zmieszany z grubym piaskiem. Cenne uprawy leśne lub rolne zlokalizowane w pobliżu cieków można grodzić siatką, ewentualnie niskimi ogrodzeniami elektrycznymi.

Na świecie jedynie dwa gatunki, człowiek i bóbr, potrafią przystosowywać środowisko do własnych potrzeb. O ile działalność człowieka rzadko jest korzystna dla przyrody, o tyle aktywność bobrów może przywracać właściwe stosunki wodne, zwiększać różnorodność biologiczną, ograniczać erozję. Miejsca zamieszkałe przez bobry są atrakcyjne pod względem estetycznym, rekreacyjnym i edukacyjnym. Jednak ta sama działalność bobrów, która przynosi tyle korzyści, lokalnie powodować może wymierne straty gospodarcze. Co roku wypłacane są odszkodowania, zabija się zwierzęta, niszczy tamy i nory. Czy uda się znaleźć kompromis, ucywilizować coraz bardziej powszechną obecność bobra w naszym krajobrazie?

Na podstawie długoletnich doświadczeń krajów, które z problemem bobra się zetknęły, można stwierdzić, że koegzystencja jest możliwa z korzyścią dla obydwu stron. Potrzebne jest nawiązywanie kontaktu z poszkodowanymi, podjęcie akcji edukacyjnej i stosowanie prostych, ale skutecznych zabezpieczeń. Trzeba sobie uświadomić, że bóbr jest naturalnym mieszkańcem cieków i zbiorników wodnych, stosować odpowiednie modyfikacje działalności gospodarczej.

Szkodnik, czy pomocnik? Odpowiedź pewnie zależy od okoliczności i skali ... Czas pokaże, czy ten największy gryzoń w Europie ułoży sobie dobre relacje z otoczeniem, czy utrwali wizerunek budowniczego ekosystemów wodno - lądowych.

JP